Paryż w listopadzie

Paryż wieża Eiffla

Paryż wieża Eiffla

Na moje urodziny postanowiliśmy nie przesadzać, ale jednak zaszaleć. Nie bardzo egzotycznie, europejsko i miastowo, ale na pewno warta zobaczenia – stolica Francji. Więcej…

Categories: Na Zachód | Tagi: , , | 1 komentarz

Grzyby w Niemczech

Hej ho hej ho na grzyby by się szło! Czas na trochę polskości w Niemczech. W zeszłym tygodniu wybraliśmy się na grzyby. Musieliśmy wyruszyć wcześnie rano, bo wedle naszych niemieckich kolegów musimy być „wcześnie” na łowach. Wcześnie to o 10.00. Sąsiadki z Roska o tej godzinie już smażą i suszą swoje zbiory, ale skoro nie ma konkurencji, to po co wstawać o 5.00?

I faktycznie, podczas 4,5-godzinnego spaceru po lesie jesteśmy jedynymi zbieraczami. Interesujące jest to, że Polak, który jeszcze nigdy nie był na grzybach musi się wstydzić i tłumaczyć, dlaczego. To jakby nasz sport narodowy. Oczywiście należy również znać się na najpopularniejszych grzybach. Niemcy nie mają tego problemu. Nie zbierają, bo nie są pewni, które są jadalne, a które nie. Trzeba jednak przyznać, że oni też na swój sposób celebrują grzyby i grzybobranie: chodzą na spacery po lesie z książeczkami o grzybach, przyglądają się im i porównują z tymi w książeczce lub organizują wycieczki do lasu (np. na stronie Frankfurter Stadtevents: cena 15€, w cenie wliczony jest przewodnik i omawianie znalezionych grzybów, czas trwania: 3 h, organizatorzy z góry ostrzegają, że zbiory mogą nie wystarczyć na obfity posiłek).

Ciekawostka: dozwolona ilość grzybów jest różna w zależności od landu. Obowiązuje jednak ogólna zasada: grzyby zbieramy tylko na właśny użytek, ogólnie od 1-2 kg na osobę/dzień.

Grzybobranie 2013

Grzybobranie 2013

Grzyby w Niemczech 2013

Grzyby w Niemczech 2013

Polsko-niemiecki słowniczek najpopularniejszych grzybów:

Podgrzybek – Maronenröhrling

Prawdziwek – Steinpilz

Kania – Parasolpilz

Maślak – Butterpilz

Rydz – Reizker

Kurki – Pfifferling

Categories: Niemcy | Tagi: , | Dodaj komentarz

Wyprawa po wino

To pewnie (niestety) ostatnia taka ciepła niedziela w tym roku w Germanii, więc wyprawiamy się po wino rowerem do Nierstein. To miasteczko kilkanaście razy mniejsze od naszej Moguncji, lecz mające swoje liczne mocne strony. Pieknie położone nad Renem, słynie z zielonych wzgórz z winnicami i przepysznych winogron. Dokoła mnóstwo ścieżek rowerowych, więc można przyjechać jednośladowem i nie trzeba martwić się, jeśli wypije się o jedną lampkę wina za dużo. A kuszących okazji jest wiele: wystarczy zejść za wzgórz do jakiegokolwiek sklepiku czy rodzinnego lokalu z winem, gdzie gra ludowa niemiecka muzyka, a w piwnicy z winem (Weinkeller) można przyjrzeć się beczkom:)

Nierstein 2013

Nierstein 2013

Szczególnie popularny w tym okresie jest Federweißer, czyli młode wino, częściowo sfermentowany moszcz z winogron. Niektórzy jedzą prosto z krzaczka i nie pozwolą na choć częściową fermentację owoców.

Winnice, Nierstein 2013

Winnice, Nierstein 2013

 

 

Categories: Niemcy | Tagi: | Dodaj komentarz

Bajkał 2013!

Tędy do zdjęcio-relacji znad Morza Syberii. Kliknij na zdjęcie

Bajkał 2013

Bajkał 2013

Categories: Rosja | Tagi: , , , , , , | Dodaj komentarz

Londyn

Anglicy niekonsekwentnicy

Jak wiadomo, Anglicy wiele rzeczy robią po lewej stronie: jeżdżą zarówno samochodem, jak i rowerem po lewej stronie, pewnie nawet śpią po lewej i na lewej stronie i zapewne jeszcze jedzą lewą ręką.
Nic więce dziwnego, że idąc londyńskimi korytarzami metra spotka się napis: Keep left.
Przeciętnemu obywatelowi z kraju praworęcznego zajmuje sporo czasu takie przestawienie się i wbicie sobie do głowy: lewo, lewo, lewo…
Jakże można się zdziwić, wchodząc na na schody ruchome w tymże samym metrze, a tam wyraźna tabliczka: stand on the right side…

Exit vs. Way out

Od dziecka uczono mnie, że wyjście to exit. Otóż nie, w Londynie nie znajdziemy exit-u, tutaj jest way out.

Categories: Anglia | Tagi: , | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: